Kopnięci

O futbolu na luźno i poważnie. Informacje, opinie, brameczki, interwencje. Co oglądać, co pomijać. Wszystko co powinieneś wiedzieć o futbolu, ale wstydzisz się zapytać. Wszystko co potrzebujesz wiedzieć o futbolu, a nie chce ci się szukać. Wszystko co chcesz wiedzieć o futbolu, choć jeszcze o tym nie wiesz.

Dlaczego Manchester United nie zostanie Mistrzem Anglii

United-15

Manchester United – coroczny faworyt do tytułu, co sezon bardzo aktywny na rynku transferowym. Potentat, jeden z najpopularniejszych klubów świata, każdy sezon zakończony na choćby drugim miejscu uznaje się za stracony. Ostatnie dwa należy traktować w kategoriach katastrofy (tutaj trochę o poprzednim), choć głowy kibiców Czerwonych Diabłów przed rozpoczęciem obecnego sezonu były wysoko w górze. Czy słusznie?

Manchester United padł na kolana i ciężko mu się podnieść. Już nawet nie chodzi o to, że konkurencja w postaci Chelsea jest zbyt duża, po prostu wciąż trwa odwilż po Fergusonie, wciąż trwa ten okres odbudowania, szukania nowej tożsamości. Diabły były przecież jednym z tych „skostniałych” zespołów, w których jak już ktoś wskoczył na daną pozycję, to nie oddawał jej przez lata. Skład United na przestrzeni lat był w gruncie rzeczy ułożony, stały, każdy wiedział gdzie jego miejsce. Znakomita w tym rola samego Sir Alexa, który mądrze przeprowadzał transfery, nie wspominając już o oczywistościach, czyli taktycznym geniuszu.

Sukces Manchesteru polegał bowiem na znakomitym, stuprocentowym wykorzystaniu potencjału zawodników, którzy gdyby spojrzeć na papier, nie prezentowali się aż tak efektownie, jak choćby ich rywale z Hiszpanii, czy Włoch. Nigdy nie powiedziałbym, że Czerwone Diabły to paczka wirtuozów, gwiazdorów, łakomych kąsków okien transferowych. Zawsze solidna i mocna obrona, zbudowana z twardzieli. Środek pola bazujący raczej na przygotowaniu kondycyjnym, zmyśle taktycznym, charakterze i serduchu niż na finezji, technice, błyskotliwości. Bardzo wyraziste postaci na kluczowych pozycjach formacji ofensywnych, a także zawsze bardzo mocna ławka rezerwowych, z nieustannie żującym gumę Sir Alexem.

Wielkim Sir Alexem, który potrafił od swojego zespołu wyegzekwować maksimum efektywności. Bowiem wielkość United zawsze polegała na podejmowaniu odpowiednich decyzji, odpowiednim dysponowaniu siłami, ustawianiu się i asekuracji.

Manchester po Fergusonie wygląda jak ten chodnik po odwilży. Trzeba to wszystko posprzątać i uporządkować. Ciężko mi przewidzieć w jaki sposób, co dokładnie należy zrobić, obawiam się że Diabły upodobnią się raczej do swoich największych, błękitnych rywali – czyli transfery bez ładu i składu, a w wyjściowej jedenastce Wieża Babel.

W każdym razie, Manchester United nie zostanie w tym sezonie Mistrzem Anglii. Oto, dlaczego:

1. Obrona z dupy

Daley-Blind-597394

Inaczej tego się niestety nie da nazwać. Dobrze, że odszedł Rafael (zaskakujące, jak ciepło został pożegnany choćby na Twitterze – foty z De Geą, ciepłe słowa od Nevilla, pochwały, zachwyty, kwiaty, można się było porzygać), bo o ile teraz możemy mówić o obronie z dupy, wcześniej był to po prostu kabaret. Ciężko myśleć o jakichkolwiek sukcesach, gdy nie masz w składzie jednego poważnego obrońcy.

Na inaugurację na stoperze zagrał Blind. Fajny to zawodnik, mądry, z dobrym przerzutem. Jego problem polega na tym, że nie ma stałej pozycji. Po prostu nie da się jej przypisać. Prawy obrońca w Ajaksie, defensywny pomocnik w poprzednim sezonie, środkowy w FIFIE 15. W tym sezonie, jak na razie, stoper. Z tego samego powodu kariery nie zrobił Dariusz Dudka, czyżby sytuacja miała się powtórzyć?

Smalling, mimo iż zebrał w pierwszym meczu dobre recenzje, to nie jest kandydat na szefa obrony Man U. No szanujmy się. Do tego jeżeli dodamy Jonesa, Evansa, McNaira, Rojo, Valencię, to ręce opadają. To tak jakby Juventus, czy Bayern chciały zawojować rozgrywki wystawiając w obronie głębokie rezerwy. Wiele spodziewano się bo Luke’u Shaw, no ale skoro wydano za niego niemal 40 mln euro to ciężko nie mieć wygórowanych oczekiwań. Teraz głośno, bo do defensywy dołączył z Torino Matteo Darmian. Cóż, zobaczymy. Jak na razie, obrona na drugą połowę tabeli, a nie na choćby podium.

2. Brak stabilizacji i zbalansowania

Zbyt duża rotacja była jednym z czynników słabego wyniku w zeszłym sezonie, co do tego nie mam wątpliwości. Zawodnicy nie czuli stabilności, nie mieli pewnego placu, nie wiadomo w zasadzie na kim opierał swoją grę Van Gaal. Rzucani po flankach, po pozycjach (Rooney w środku pomocy), poddawani dziwnym eksperymentom.

A teraz te transfery. Początkowo obiecujące, ale póki co brakuje tutaj trochę zbalansowania. No bo ilu można mieć w drużynie pomocników? Nie wiem, może Van Gaal, wzorem Skorży, będzie wychodził na rywali czterema defensywnymi pomocnikami? Ciężko w każdym razie będzie upchnąć Shneiderlina, Schweinsteigera, Herrerę, Blinda (z tym już chyba problem rozwiązany) i, bardzo dobrego przecież w poprzednim sezonie, Fellainiego.

W ogóle, formacje na papierze nie powalają na kolana. O obronie już mi się nie chce pisać, na skrzydłach polegać trzeba będzie na Youngu, chimerycznym Juanie Mata (Macie?), niewiadomym Januzaju. Światełkiem w tunelu Depay, pytanie czy udźwignie rolę zbawcy Manchesteru. Póki co, podobno, szykowany przez Van Galaa na środek pola.

3. Kto ma strzelać gole?

Chyba Chicharito, który – żeby było śmieszniej – jest na razie kontuzjowany. Oprócz niego, w kadrze Man U, jest jeszcze Rooney oraz wychowanek, dziewiętnastoletni James Wilson.

Jeżeli Diabły nie kupią w tym okienku jakiegoś napastnika – i mówię tutaj o POWAŻNYM napastniku, takim z pierwszej półki – to ciężko oczekiwać załapania się chociażby na podium!

4. Wypalony Rooney

960

Opieranie ciężaru zdobywania bramek na rudych barkach Wazzy to nienajlepszy pomysł, bo wszystko wskazuje na to, że najlepsze lata ma on już niestety za sobą. Wyobrażacie sobie, że Rooneya stać jeszcze na jakiś spektakularny sezon w barwach Diabłów?

Gra on w barwach Manchesteru już ponad dziesięć lat. W mojej opinii to zawodnik w tym klubie wypalony, znudzony, skostniały. Umiejętności być może ma największe ze wszystkich piłkarzy angielskich ostatnich 10-15 lat, ale karierę jak do tej pory ma nad wyraz intensywną, wymagającą i – najzwyczajniej w świecie – trudną. Bo jakże ciężkim zadaniem jest być liderem Albionu, gwiazdą angielskiej piłki, najważniejszą futbolową postacią tego wymagającego narodu? Wielu próbowało, wielu nie sprostało (Gerrard, Lampard). Za wcześnie oczywiście na takie podsumowania i wzbraniam się od tego, jednocześnie chcę zarysować problem, by wszyscy byli świadomi. Rooney ma bardzo wymagającą karierę i każdy sezon to walka do upadłego, właśnie z tymi wymaganiami. Pytanie, na ile starczy mu jeszcze sił?

5. Głupie i nieprzemyślane wydatki

Już Inter Mediolan pokazał w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych, że wydawanie milionów nie równa się sukces. Transfer Di Marii to jeden z najbardziej jaskrawych przykładów durnego wydawania pieniędzy ostatnich lat. Kasa olbrzymia, a Di Marii w Man U już nie ma. Coś tam się oczywiście zwróciło, bo a podobną kasę został do Paryża oddany, ale chodzi tutaj raczej o sposób zarządzania, robienia transferów. Albo, jak do cholery można było wydać 37 mln na Luke’a Shaw!? Trudno tutaj mówić o jakiejkolwiek strategii transferowej. A pamiętajmy, że bez konkretnego stopera i klasowego snajpera Diabły nie mają czego szukać w nowym sezonie. No chyba, że w ataku wystawiany będzie Blind.

Lubię się wszak mylić i jak to w futbolu bywa, najmądrzejsi robią z siebie głupków wielokrotnie w trakcie sezonu. Odwilż w United trwa jednak w najlepsze. Diabły padły na kolana, ale jak to ładnie mówili w Batmanie – po to upadamy, by się podnosić!

Reklamy

One response to “Dlaczego Manchester United nie zostanie Mistrzem Anglii

  1. Pingback: Podsumowanie letniego okna transferowego (1): Premier League | Kopnięci

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: