Kopnięci

O futbolu na luźno i poważnie. Informacje, opinie, brameczki, interwencje. Co oglądać, co pomijać. Wszystko co powinieneś wiedzieć o futbolu, ale wstydzisz się zapytać. Wszystko co potrzebujesz wiedzieć o futbolu, a nie chce ci się szukać. Wszystko co chcesz wiedzieć o futbolu, choć jeszcze o tym nie wiesz.

Syta sobota

636218291547263625

Dobrze, że wczoraj była do dupy pogoda, bo mogliśmy spokojnie skupić się na futbolowej sobocie. A sobota sypnęła emocjami jak rzadko kiedy.

Sklepy i urzędy pozamykane, ulice opustoszały, cała Polska wstrzymała oddech. Grosicki debiutuje w Premier League. Przed własną publicznością, na prawym skrzydle przeciw Liverpoolowi – Kamil wyszedł na murawę napompowany jak nigdy.

Liga angielska jest zabójczo wymagająca, nawet dla piłkarzy, którzy trafiają do niej z Ligue 1, która przecież zalicza się do top5 lig na świecie. Faktycznie, pod koniec pierwszej połowy Grosik spuchł, a prawa strona boiska była bardziej placem walki, aniżeli samej gry. Piłka często latała nad jego głową, trudno było znaleźć choć kilka metrów na rozpędzenie się z futbolówką u nogi.

Niemniej, o ile dużo działo się po prawej stronie, lewa w drużynie Hull zupełnie nie istniała. Ciężar gry często przenoszony był na flankę Grosickiego, więc nawet w tak defensywnym ustawieniu Kamil miał kilka okazji do odegrania piłki, wyjścia na pozycję, pojedynku z Milnerem.

W drugiej połowie na swoje konto mógł zaspisać asystę, gdyby napastnik Hull nie spartolił sam na sam z Mignoletem. Dobre wyjście z kontrą, dynamiczny atak i przytomne zagranie piłki między stoperów.

Oprócz tego, niecelne dośrodkowanie w pełnym biegu, później jedna ciekawa wrzutka, udział przy zaskakującym golu po dograniu z rzutu rożnego. Dużo wiatru, dużo potu na boisku i wyplute płuca. Grosik może być z siebie zadowolony.

*****************************

Wcześniej jednak mogliśmy wypić dobrą kawę przy derbach Londynu. Chelsea nie pozostawiła złudzeń i wzięła rewanż za ostatnią porażkę 0-3 na The Emirates, Conte wyciągnął wnioski, a Kante do lewej kieszeni schował Alexisa, do prawej Oezila, nosem wciągając całą środkową linię Kanonierów (i całą zresztą ligę).

Conte wnioski wyciągnął, Wenger zaś zapomniał co to znaczy. Każdy zespół z aspiracjami w Anglii inwestuje w młodego, utalentowanego trenera z pomysłem. Czasy wieloletniego panowania na ławce trenerskiej odchodzą w niepamięć, a dinozaur w postaci Wengera powinien już sobie napalić w kominku, założyć kapcie i pobawić się z wnukami.

Oxlade-Chamberlain jako defensywny pomocnik, Walcott i Iwobi na skrzydłach, Giroud wchodzący na końcówki spotkań – nie da się osiągnąć sukcesu w ten sposób. W Arsenalu potrzeba rewolucji zarówno kadrowej, jak i na ławce trenerskiej.

A Chelsea jest już w zasadzie mistrzem Anglii.

*****************************

Robert goni Aubameyanga w klasyfikacji króla strzelców i po wczorajszym, piętnastym już ligowym golu wydawało się, że Bayern będzie miał wszystko pod kontrolą w meczu z Schalke.

Bawarczycy są jednak w tym sezonie beznadziejni, i o ile taka forma wystarczy na większość zespołów Bundesligi, o tyle z mocniejszymi rywalami oglądamy regularne męczarnie.

Javi Martinez, Xabi Alonso i przede wszystkim Thomas Mueller grają tragicznie i muszą mieć chyba jakieś kwity na Ancelottiego. Monachium to zwyczajnie za wysokie progi dla Martineza, Xabi powinien już pakować walizki do MLS, a Mueller zapomniał jak się gra w piłkę. Sprawia wrażenie Charlesa Barkley’a w „Space Jam”, któremu mali kosmici ukradli talent. Wolny, zagubiony, źle ustawiony, niemal każde zagranie okupione stratą. Był piłkarz – nie ma piłkarza.

Dodajmy do tego nijakie boki obrony, chimerycznego Vidala, głupkowatego i panienkowatego Thiago, Ribery’ego, który jest kontuzjowany od trzech lat, Comana z Douglasem Costą bez formy i zostaje nam dramatyczny obraz drużyny, która miała przecież walczyć o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Bez Lewandowskiego Bayern mógłby znajdować się w tej chwili poza ligowym podium.

*****************************

Jeśli kiedyś zastanawialiście się, co mogłoby jeszcze uatrakcyjnić futbol, jakie rozwiązania w przepisach sprawiłyby, że mecze będą ciekawsze – odpowiedź dało wczoraj Napoli w Bolonii.

Apelujemy zatem o zredukowanie liczby zawodników na boisku, bo 10 vs 10 to jakiś inny wymiar futbolu. Mecz ogląda się wówczas trochę, jakby był rozgrywany na PlayStation, najlepsi mają miejsce i okazje do potwierdzenia swoich umiejętności, najgorsi mają znakomite okazje do popełniania durnych błędów.

Niesamowite emocje, ale też niesamowici wykonawcy. Milikowi będzie bardzo trudno wrócić do składu Napoli, bo Dries Mertens w tej chwili zalicza się do najlepszych napastników w Europie. Marek Hamsik rzuca wyzwanie Diego Maradonie o miano klubowej legendy. Drugi w tej chwili strzelec zespołu, kapitan Neapolu, który wczorajszym meczem udowodnił, że jest w czołówce najlepszych rozgrywających świata, postanowił ustrzelić najpiękniejszego hat-tricka w tym sezonie.

No i nasz Piotrek Zieliński. O ile mogliśmy się śmiać z rodzimych przydomków, takich jak „Maradona z Siedlec” (Kiełb) czy „Figo z Chorzowa” (Starzyński), tak w „polskim Inieście z Neapolu” wiele przesady nie ma. Wielka fantazja, wielki luz i wielki mecz Zielińskiego z Bolonią, podsumowany dwoma zjawiskowymi asystami. Zieliński, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie w przyszłości obiektem mokrych snów decydentów najlepszych klubów Europy, z Barceloną i Realem na czele.

Wisienką na torcie miał być wielki powrót Arkadiusza Milika, ale będziemy musieli poczekać do piątku. I dobrze, bo o wiele lepiej będzie dotknąć murawy przy owacjach własnej publiczności na San Paolo, (mimo iż kibice z Neapolu kompletnie zagłuszyli wczoraj tych z Bolonii) tym bardziej, że z występu przeciw Genoi wykluczył się kompletnie kretyńskim zachowaniem i czerwoną kartką Callejon.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: